Google+ YouTube
Audi Q3 - bardziej sportowy niż użytkowy | Test

Audi Q3 - bardziej sportowy niż użytkowy | Test

Domeną klasy Premium są już nie tylko potężne limuzyny oraz wielkie bulwarowe SUV-y. Coraz częściej do tego grona aspirują konstrukcje wywodzące się z niewielkich miejskich hatchbacków i sedanów. Jednym z pionierów segmentu Baby-SUV Premium jest Audi Q3.


Choć wizualnie wydawać by się mogło, że ten niewielki crossover spokrewniony może być np. z modelem A3, to tak naprawdę powstał na płycie podłogowej PQ35, na której osadzony jest m.in. Volkswagen Tiguan, czyli całkiem przestronny kompakt SUV z Wolfsburga. Auto z Ingolstadt mimo, że posiada taki sam rozstaw osi i jest o 2 cm szersze, to jednak jest krótsze o 4 cm i niższe o 8 cm. Efekt – próżno szukać tu przestronności Tiguana. Tylna kanapa oferuje znacznie mniej miejsca na nogi. Poza tym podróż w drugim rzędzie może być mało komfortowa dla wysokich pasażerów. Nawet jeśli nie będą wbijali kolan w przednie fotele, to przez przetłoczenie na podsufitce muszą uważać na głowy. Także wsiadanie niewielkimi tylnymi drzwiami nie należy do najwygodniejszych. Mniejszy kokpit Q3 to także o 10 l mniejszy niż w Tiguanie bagażnik. Tu pomieści on 460 l. Zaskakująca jest także obecność budżetowej sztywnej półki wiszącej na dwóch linkach. W segmencie Premium spodziewalibyśmy się raczej zwijanej rolety.

Stylistycznie Q3 nawiązuje do większego Q5. Szczególnie atrakcyjnie prezentuje się tu potężny grill łączący się z prawie prostokątnymi kloszami reflektorów, w których umieszczono m.in. diodowe światła LED do jazdy dziennej. Tym, co wyróżnia model, jest tylna szyba opadająca pod większym kątem. W testowanym egzemplarzu terenowe akcenty podkreślone zostały przez pakiet optyczny Offroad Audi Exclusive. Kontrastuje on tu z typowo sportowymi oponami 255/40/R19 osadzonymi na atrakcyjnych 19-calowych obręczach z lekkich stopów. Wnętrze najmniejszego SUV-a w ofercie Audi nie jest już tak efektowne jak przystało na dosyć masywną, krótką i zwartą bryłę zewnętrzną. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że w porównaniu do pozostałych modeli oraz propozycji konkurentów trochę już „trąci myszką”, choć jakość materiałów wykończeniowych pozostaje bez zarzutu. W oczy rzuca się tu bardzo wyraźny podział na sekcje odpowiadające za: klimatyzację (notabene niezbyt wygodną w obsłudze) oraz funkcje multimedialne. Zamiast dużego wygodnego pokrętła znanego z wyższych modeli Audi, mamy tu malutkie pokrętełko, którym trzeba się trochę nakręcić by np. wpisać poprawnie adres, czy przejść do wyszukiwanego utworu. Wskazania tych funkcji widoczne są na niewielkim ale dobrze czytelnym i umieszczonym wysoko wyświetlaczu, który można złożyć. Plus za świetnie grające nagłośnienie BOSE, minus za konsekwentne i niezrozumiałe unikanie przez producenta umieszczania na pokładzie swoich aut portu USB. Zamiast niego otrzymujemy wewnętrzny dysk. W testowanym egzemplarzu najatrakcyjniejszym elementem wnętrza były fotele z podgrzewaniem i pełną regulacją przednich oparć, obszyte tapicerką skórzaną Feinnappa.


Oddany nam do użytku egzemplarz potraktowano „na bogato”. Na pokładzie znalazło się praktycznie wszystko, w co tylko można wyposażyć ten model. I tak oprócz wspomnianej tapicerki, felg i pakietu optycznego, mamy tu kierownicę z funkcją przełożeń biegów, czy szklany panoramiczny dach. Od strony technicznej, na niezwykle długiej liście opcjonalnego wyposażenia odhaczono m.in.: Audi side assist i Audi lane assist, asystenta parkowania z kamerą cofania, asystenta podjazdu na wzniesieniu, regulację tłumienia amortyzatorów, oświetlenie LED i wiele innych. Efekt – niemała cena modelu bazowego urosła w tym przypadku aż do 270 000 zł. Mamy więc kwotę prawie 300 000 zł za świetnie wyposażonego, ale jednak wciąż niewielkiego crossovera o ograniczonej wszechstronności. Wiemy już, że ten samochód sportowo-użytkowy raczej zbyt użytkowy nie jest. Czy jest zatem sportowy? – zdecydowanie. W testowanym egzemplarzu moc popularnego diesla 2.0 TDI podkręcono do 184 KM. W połączeniu z atrakcyjnym maksymalnym momentem obrotowym 380 Nm dostępnym w zakresie 3500-4000 obr./min. otrzymujemy niezwykle dynamiczny i elastyczny samochód, który do 100 km/h przyspiesza poniżej 8 s i rozpędza się maksymalnie do 219 km/h. O przeniesienie napędy dba tu bardzo precyzyjna siedmiobiegowa, dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia biegów S-tronic, która w trybie Sport potrafi niezwykle sprawnie żonglować przełożeniami. Niech zestaw plastikowych osłon nadwozia i znaczek Quattro nie będą dla nikogo zachętą do zapuszczenia się w wymagający teren. Audi Q3 to bez dwóch zdań auto o typowo szosowym przeznaczeniu, a napęd na cztery koła należy tu traktować jako świetne narzędzie poprawiające trakcję. Odczujemy to głównie w szybko pokonywanych zakrętach – w połączeniu z bardzo dobrze zestrojonym układem kierowniczym, samochód prowadzi się jak przyklejony do asfaltu hatchback. Zawieszenie auta zestrojono dość sztywno – w komfortowym resorowaniu nierówności nie pomagają niskoprofilowe opony. Mocniejsza odmiana 2-litrowego diesla potrzebuje częstszych tankowań. W czasie naszych testów auto spalało średnio ok. 7-8 l/100 km – o 2 l więcej od wartości katalogowych.


Audi Q3, szczególnie w hojnie obdarzonym, testowanym przez nas egzemplarzu to dowód na to, że bardzo drogi samochód wcale nie musi być potężny i ekstraluksusowy. Ten niewielki miejski crossover to wciąż tylko dosyć surowe i mało praktyczne auto dla młodych (przynajmniej duchem) kierowców wymagających od pojazdu świetnych osiągów i nie budzącej zastrzeżeń widocznej przynależności do segmentu Premium.

 

Ocena

Audi Q3 - bardziej sportowy niż użytkowy | Test

82/100
  • 13/15
  • 12/15
  • 14/15
  • 9/10
  • 14/15
  • 7/10
  • 8/10
  • 5/10
Komentarze

Informacja

Zaloguj się aby dodać komentarz.

Informacja

Aktualnie brak komentarzy.